Czy jestem wyrodną i nieodpowiedzialną matką?

Smerfetka od tygodnia ma różowe końcówki włosów, a dziś Dziobak był u fryzjera bo marzył o blond irokezie. Nikt niczego nie robił po kryjomu i wbrew mnie. Różową płukankę młodej robiłam osobiście, to się szybko spłukuje więc ewentualne szkody bez problemu można usunąć. Dziś natomiast spędziłam z Dziobakiem  1,5 godziny u fryzjera, bo jednak rozjaśnianie lepiej zostawić fachowcom. Moim zdaniem wygląda super. On sam też jest zadowolony. Pod koniec wakacji obetniemy włosy do odrostu i nie będzie śladu po wakacyjnych szaleństwach.

Mój farbowany przystojniak
Mój farbowany przystojniak

Święte oburzenie, szok i niedowierzanie 🙂

Reakcje innych ludzi są czasami rozbrajające. Większości się podoba, ale słyszę szeptane za plecami – takie małe dzieci i farbowane włosy! Co to będzie jak będą starsze? Zaraz będą tatuaże i kolczyki w nosie, a potem paczki do więzienia! Co za matka się na to zgadza!

No więc ja się na to zgadzam. Ja jestem TĄ matką. Bo dla mnie taka atrakcja to nie jest żaden problem. Ja w młodości nie miałam takich możliwości, moja mama tym bardziej. Były inne czasy. I tak i ja i Ona farbowałyśmy włosy na fantazyjne kolory, ubierałyśmy się według naszych upodobań, na miarę ówczesnych możliwości. Pewnie wtedy byłyśmy starsze ale teraz dzieci wcześniej dojrzewają, więcej wiedzą o świecie, inaczej funkcjonują. Są wakacje i uważam, że farba na włosach nikomu krzywdy nie robi. Wytykani palcami przez rówieśników nie będą, bo wiele z nich ma też kolorowe włosy a reszta chciałaby mieć. Nasza babcia jest zachwycona, więc nie będzie mi ciosać kołków na głowie. Oni są zadowoleni, ja cieszę się że mają swój styl  i temat jest zamknięty.

Tatuaż, kolczyki? Nie ma sprawy!

Będą chcieli zrobić tatuaż albo przekłuć nos, język czy brew – proszę bardzo. Po skończeniu 16 lat, jak uzbierają sobie na to pieniądze, nie ma sprawy. Chcę o tym tylko wiedzieć wcześniej i nie może mieć to wpływu na szkołę (muszą sprawdzić regulamin czy nie ma zakazu jakiegoś). Za dużo razy widziałam ropiejące rany po takich zabiegach robionych w toalecie przez koleżanki i inne efekty nieodpowiedzialnych „tatuażystów”. Ma być sterylnie i bezpiecznie. Będziemy o tym rozmawiać – jaki wzór i w jakim miejscu. Mam nadzieję, że będę miała jakiś wpływ jeszcze wtedy na ich decyzje. 🙂 Nie chce dowiedzieć się dwa lata po fakcie, jak skończą 18 lat.

Czy jestem wyluzowaną matką?

Niespecjalnie. Jestem upierdliwa, czasem rozhisteryzowana, wymagam samodzielności i odpowiedzialności. Trzęsę się nad ich bezpieczeństwem i zdrowiem. Istotne są dla mnie wyniki w szkole i to by rozwijali swoje pasje, To są ważne sprawy – kolor włosów da się zmienić, można je obciąć i odrosną. Nawet tatuaż da się w tych czasach usunąć. Więc po co stres 🙂

Życzę Wam również zdrowego dystansu do siebie i świata. Nie zgadzasz się by Twoja córka farbowała włosy, bo nie – w porządku Twoje prawo 🙂 Nic mi ani nikomu do tego. Nie oceniaj innych gdy się zgadzają. Wtedy będzie dobrze 🙂 i spokojnie.

Love&Peace

Różowe włosy
Tak Smerfetkę kiedyś widzę