Niewielki powrót.

No i jestem w domu rodzinnym, z ktorego zostały już właściwie tylko ściany i wielka pustka. Ona aż boli. Bolą wspomnienia. Boli świadomość że to nigdy nie wroci. Straszne jest bycie tutaj. ... Read More

szybki poranek

7 rano…dobrze ze ubrania naszykowane, rzeczy na basen dla Dziobaka też. Ja chodzę na rzęsach i usiłuje obudzić się między pokojem a łazienką. Nie widzieliśmy się wczoraj więc szybka ... Read More

zmęczenie…

Wróciłam z pracy…po 12 h z dojazdami jakieś 14 h poza domem. Dziobaki już śpią. Widziałam się z nimi tylko rano. I tak sobie dziś pomyślałam, że jak ja będę miała więcej czasu to one... Read More

zaczynamy

Musze się wygadać, fb juz nie przyjmuje moich wynurzeń. Pora przerzucić się na bloga. Może to da chwile ulgi i pozwoli spuścić powietrze, spojrzeć z innej perspektywy na to moje życie po Kat... Read More