W życiu rodzica najlepszy czas na podsumowania przychodzi wraz z końcem roku szkolnego.

Życie toczy się od września do czerwca, odmierzane planem lekcji i zajęć dodatkowych. One odmierzają rytm dnia i tygodnia, który w wakacje jest kompletnie zaburzony z czym, nam rodzicom ciężko czasem się pogodzić. Nawet rodzicom, takim jak ja, czyli mającym 2 miesiące wakacji :).

Jaki był to rok szkolny dla nas?

Mimo wszystko dobry. Bo to był czas bez większych dramatów, tragedii, zmian. Normalny rok szkolny rodziny z dziećmi. Wyszliśmy na prostą i pracujemy nad tym by ten kurs utrzymać. Nikt, kto nie przetrwał zawieruchy życiowej nie wie, jak bardzo ważny jest spokój i stabilizacja. Ja doceniam to, że jesteśmy zdrowi, mamy gdzie mieszkać, mamy siebie nawzajem. Od września mieszka z nami T. Fakt to jest spora zmiana – ale zmiana na lepsze, jeszcze bardziej stabilne i spokojniejsze. Kosztowała nas sporo nerwów, niepewności, konieczna była konfrontacja z babcią i dziadkiem ale trwamy, docierając się (czasem burzliwie 🙂 ) i zobaczymy co przyniesie nam życie.

Dziobaki serwowały masę emocji od samego września. W końcu 1 i 4 klasa to same nowości, wkroczyli w nowe etapy swojego życia i już w piątek zakończą je z sukcesami. Każde na miarę swoich możliwości, każde inaczej ale idziemy do przodu.

Pierwsza klasa Smerfetki to pasmo nieustających sukcesów.

Udział w kilku konkursach, wzorowe świadectwo, zajęcia pozalekcyjne ze śpiewu,teatru i rysowania. Oczywiście taniec, taniec, taniec. Uczyła się wygrywać i przegrywać, nabierała pewności siebie, dojrzewała jako silna i mądra młoda dziewczyna. Tydzień temu pokonała swój największy kompleks – nauczyła się jeździć na rowerze. Sama, kiedy nikt z nas nie patrzył. Zawołała nas dopiero kiedy potrafiła wsiąść na rower i pewnie pojechać przed siebie. Wszyscy jesteśmy z niej dumni, Dziobak cieszy się, że nareszcie mogą razem jeździć a ona nie schodzi z roweru, który jeszcze tydzień temu był „głupi”.

Początek roku szkolnego - pasowanie na ucznia.
Początek roku szkolnego – pasowanie na ucznia.

 

Rozpoczęcie roku szkolnego.
Rozpoczęcie roku szkolnego.
Smerfetka z tatą.
Smerfetka z tatą.

W piątek będzie odbierała swoje pierwsze świadectwo i ja wiem, że razem z nią będzie tam jej tata, dumny ze swojej małej córeczki i szczęśliwy, że tak sobie radzi. Myślę, że żaden inny prezent na dzień ojca nie sprawiłby mu większej radości.

Już w sierpniu wyjeżdża na obóz taneczny – obiecany już rok temu. Sama na 8 dni – szczerze – ja nie wiem jak ja to przeżyje, bo ona na pewno będzie się świetnie bawić, a ja będę tęsknić i wymyślać czarne scenariusze.

Dla Dziobaka był to trudny rok szkolny.

Przestawienie się na inny tok nauki, ilość przedmiotów i nauczycieli, sprawdziany, kartkówki – to dla czwartoklasistów niezłe wyzwanie. Było ciężko, nerwowo, czasami obydwoje traciliśmy nadzieję, że się uda. Ale udało się. Dziobak idzie do 5 klasy, ze średnią ocen 4,1, bez 2 na świadectwie i jest to jego wielki sukces. Okazało się, że gramatyka, angielski a przede wszystkim matematyka nie sprawiają mu większych problemów jeżeli tylko zechce skupić na nich swoją uwagę. Szczególne podziękowania należą się wujkowi Markowi, który odnalazł w nim duszę matematyka i zaraził miłością do tej dziedziny nauki. No i co najważniejsze dla niego – zdał egzamin na kartę rowerową, która wczoraj została mu oficjalnie wręczona. Już w poniedziałek zaczyna nową przygodę na sportowej półkolonii i pierwsze dwa tygodnie wakacji spędzi bardzo aktywnie.

Dziobak na turnieju tańca.
Dziobak na turnieju tańca.

A ja przez ten rok szkolny uczyłam się dzielić terytorium, władzę i odpowiedzialność z T., spełniłam jedno ze swoich marzeń, ruszyłam się trochę z domu między ludzi, starałam się nie wynajdować problemów (z różnym skutkiem), oswoiłam ten Nowy Sącz trochę bardziej i doceniłam go. Nie udało się zrealizować marzenia o samochodzie i nie wiem czy na dziś jest to w ogóle realne. Uzmysłowiło mi to, że jednak nadal zostało mi sporo do przepracowania bo są sprawy, które sprawiają, że wraca lęk i panika.

Tak to wygląda u nas – ostatecznie rachunek jednak na duży plus, oby tak dalej, działamy i nie poddajemy się 🙂

Dziękuję tym, którzy nadal są z nami i z daleka i z bliska. Jesteście bardzo ważni!!