duchy przeszłości
duchy przeszłości

– co się stało? znowu widzę ten cień, dawno go nie było

– życie, przecież wiesz…

– przecież żyjesz, układasz, prostujesz! Już nie ma chaosu, dramatów, strachu..

– strach jest! I walka, ciągła walka!!

– z kim walczysz?

– ze sobą, ze światem, o stabilizacje, o każdą złotówkę, o przyszłość, o dzieci, o szczęście!

– masz pracę, dach nad głową, szczęśliwe dzieci – czego znów chcesz?

– nie bać się, nie czuć obrzydzenia do siebie, mieć pewność, że nic im nie grozi.

– przecież życie już pokazało ci, że nie ma nigdy pewności. Musisz żyć i stłumić strach.

– nie potrafię, za dużo straciłam, kiedyś byłam odważniejsza. Teraz one są odważne, chociaż nie – tylko ona, on za dużo pamięta – i też się boi.

– o co chodzi z tym obrzydzeniem?

– nienawidzę siebie, coraz bardziej i bardziej.

– jak możesz!

– nie mogę inaczej, każde spojrzenie w lustro, każda kolejna porażka, każdy samotnie spędzony dzień i wieczór, każdy papieros i każda czekolada – sprawiają, że mam ochotę wymiotować.

– czemu siedzisz sama w domu?

– w sumie nie sama, z dziećmi, z psem i kotem, uciekam w książki i seriale – a potem znowu się brzydzę tego, że nie biegam, nie pływam, nie rozmawiam z ludźmi, nie piszę…

– dlaczego tego nie robisz więc?

– bo nie jestem dosyć dobra..

– kto tak powiedział?

– ja to wiem, sama

-kto musiałby ci powiedzieć, że to nieprawda żebyś uwierzyła?

– tych ludzi już nie ma, za nimi tęsknić nie przestane nigdy…

– co będziesz robić?

– wszystko by przetrwać, dzieci muszą już być bezpieczne, nic innego nie ma znaczenia.

– kiedy zrobiłaś coś dla siebie – tylko dla siebie?

– dzisiaj!

– ooo a co takiego?

-kupiłam sobie dwie książki i nowe okulary

-brawo – to fantastycznie!! masz dziś dobry dzień! Co czujesz?

– wyrzuty sumienia…

– dlaczego?

– to dużo pieniędzy

– kiedy tańczyłaś? też to kochasz

– dawno, i już nie zatańczę,

– dlaczego?

-nie jestem dość dobra – mówiłam Ci,

–  pierdolisz… cieszyło cie to!
– ale Oni idą dalej, a ja tam już nie dotrę, nie jestem dość dobra,

– znienawidzisz się za to!

– bardziej jeszcze? będzie trudno

– może jest Ci źle bo nie ma małej?

– pewnie że źle, nie lubię jak moje stadko się rozłazi, chociaż miałam się relaksować i odpoczywać to się tak nie da. A ja siedzę sama w domu i myślę.

– wyjdź gdzieś, napij sie piwa, czy coś…

– sama mam iść?, przecież tu nie ma nikogo, jestem sama!

– i tak byś nie poszła, zdziczałaś!

– wiem i za to też się nienawidzę

– to nie siedź w kącie, wyjdź do ludzi, nikt cie tu nie znajdzie, to nie wieża w pałacu!

– dla mnie wieża z wielkim murem, mojego strachu, kompleksów i obrzydzenia do samej siebie – nie przeskoczę jej.

– nikt nie będzie walczył o ciebie jeżeli sama tego nie zrobisz – wiesz o tym dobrze

– wiem, ale ja już nie mam siły walczyć, czuje się jak własna babcia, już parę razy było pięknie a potem sypało się z wielkim hukiem, po co wiec układać od nowa? kolejny raz się nie pozbieram.

– jesteś silniejsza niż myślisz – przetrwałaś dużo więc przetrwasz wszystko!

– tylko jakim kosztem…

strach
strach