Musze się wygadać, fb juz nie przyjmuje moich wynurzeń. Pora przerzucić się na bloga. Może to da chwile ulgi i pozwoli spuścić powietrze, spojrzeć z innej perspektywy na to moje życie po Katastrofie.
Na dziś tyle, nie moge skupić myśli w pracy….praca też nowa a początkji zawsze trudne.
Tylko czemu to moje życie musi mieć tak spektakularne początki i zakończenia?
PS ciekawe ile czasu zajmie mi ogarnianie obsługi bloga….hmmm 🙂