Wróciłam z pracy…po 12 h z dojazdami jakieś 14 h poza domem. Dziobaki już śpią. Widziałam się z nimi tylko rano. I tak sobie dziś pomyślałam, że jak ja będę miała więcej czasu to one mnie już nie będą tak potrzebowały jak teraz.
Kiedyś w czasach studiów wróżka wywróżyła mi, że będę miała dwoje dzieci (płeć i kolejność nawet się zgadza) i że nie będę musiała pracować…No cóż nie zapłaciłam za wróżbę więc chyba nie musi się spełnić…